Po przerwie łatwo uznać, że trzeba od razu czytać dużo i codziennie. Lepszym początkiem może być wybór książki, która naprawdę ciekawi, oraz krótki czas na lekturę bez presji wyniku.
Zacznij od tego, co cię ciekawi
Nie trzeba zaczynać od klasyki ani książki poleconej przez znajomych. Może to być reportaż, kryminał, krótki zbiór opowiadań, książka o historii, album albo komiks. Jeśli tytuł nie wciąga po kilkudziesięciu stronach, można go odłożyć i poszukać innego.
Ustal mały, konkretny moment
Wybierz porę, którą łatwo powtórzyć: kilka stron przy porannej kawie, rozdział przed snem albo lektura w drodze, jeśli warunki na to pozwalają. Pomaga odłożyć telefon poza zasięg ręki i mieć książkę w miejscu, w którym zwykle odpoczywasz. To propozycje, nie uniwersalne recepty.
Nie licz tylko stron
Możesz czytać papierową książkę, e-book albo słuchać audiobooka, zależnie od sytuacji i własnych preferencji. Raport Biblioteki Narodowej rozróżnia czytanie książek od kontaktu z dłuższymi tekstami na ekranach; pokazuje też, że książki wśród czytelników wciąż najczęściej mają formę papierową. Format nie musi jednak decydować o wartości czasu spędzonego z treścią.
Rozmawiaj o tym, co zostało w pamięci
Po lekturze możesz zapisać jedno zdanie, które cię poruszyło, albo polecić książkę komuś bliskiemu. Czytanie nie musi być samotnym zadaniem: rozmowa o bohaterze, pomyśle czy reportażu często pomaga lepiej uporządkować własne wrażenia.