Czytelnictwo nie sprowadza się do szkolnych lektur ani list bestsellerów. Raport Biblioteki Narodowej pokazuje, jak Polacy deklarują kontakt z książkami i jak korzystają z różnych form tekstu.
Co badano?
W badaniu Biblioteki Narodowej za 2024 rok 41 proc. ankietowanych zadeklarowało przeczytanie co najmniej jednej książki w ciągu poprzednich dwunastu miesięcy. To wynik deklaracji respondentów, a nie pomiar każdej przeczytanej strony. Warto pamiętać o tym rozróżnieniu przy interpretowaniu liczb.
Raport wskazuje również różnice między grupami wiekowymi i miejscami zamieszkania. Najczęściej po książki sięgała młodzież w wieku 15–18 lat, a rzadziej osoby po 70. roku życia. W dużych miastach deklaracje czytania były częstsze niż na wsi i w najmniejszych miastach. Dane opisują badane grupy; nie wyjaśniają samodzielnie wszystkich przyczyn tych różnic.
Książka papierowa, ekran i dłuższy tekst
Według raportu książki są czytane przede wszystkim na papierze. Osobną sprawą jest lektura dłuższych tekstów w internecie: ankietowani często czytali na ekranach artykuły, hasła encyklopedyczne i inne rozbudowane treści. Dlatego rozmowa o czytaniu nie powinna ograniczać się wyłącznie do pytania, ile książek ktoś przeczytał.
Jak skorzystać z tych danych?
Raport może być punktem wyjścia do rozmowy w domu, szkole lub bibliotece: jakie książki przyciągają uwagę, skąd je bierzemy i co ułatwia regularną lekturę? Nie ma jednej odpowiedzi dla wszystkich. Dla jednej osoby będzie to powieść, dla innej biografia, reportaż, komiks albo audiobook.
Najlepiej sięgnąć do pełnego opracowania, jeśli potrzebne są szczegóły metodologii i podział na grupy. Poniżej podajemy oficjalne źródło badania.